Krzysztof Skok odbył samotną wyprawę rowerową z Sopotu do Pekinu. Wyruszył tam aby zobaczyć Igrzyska Olimpijskie. Spotkanie z jego osobą odbyło się 10 lutego 2010 roku na wydziale Filologii Uniwersytetu Gdańskiego. Wrażenia z tej podróży opisał w książce „Rowerem Na Igrzyska”.
Krzysztof Skok swoją wielką przygodę rozpoczął w grudniu, kiedy zrodził się pomysł przeżycia czegoś niezwykłego. Przez pięć kolejnych miesięcy znalazł sponsorów, przygotował się kondycyjnie oraz logistycznie. Wyprawę zaczął 8 kwietnia 2009 roku. Wyruszył z Sopotu w kierunku Pekinu, aby zdarzyć na odbywające się tam w sierpniu Igrzyska Olimpijskie. Pokonał on na swojej drodze 10255 kilometrów.
Uwieńczeniem jego podróży było zobaczenie, jak nasi sportowcy zdobywają medale IO. Był także honorowym gościem w Wiosce Olimpijskiej. Powrót do kraju był równie ciekawy jak przyjazd. Krzysztof Skok nie powrócił do Polski samolotem wraz z naszymi sportowcami. Przedostał się do Władywostoku, aby udać się stamtąd pociągiem kolei transsyberyjskiej do Moskwy.
Swoje wrażenia, przeżycia związane z wyprawą opisał w swojej książce „Rowerem Na Igrzyska. 10255 km samotnej wyprawy z Sopotu do Pekinu”. Student Uniwersytetu Gdańskiego był także gościem spotkania na Wydziale Filologii UG 10 lutego 2010 roku.
/ksb, źródło:Pmedia/
Motto dnia
Można wyleczyć chorobę, ale zabić pacjenta. /Francis Bacon/